New Year' EveLink 03.01.2008 :: 03:16 Komentuj (4) Mój sylwester do najlepszych nie należał, no ale cóż, nie można mieć wszystkiego... :-/ Poszłysmy z Jessi i jej przyjaciółką (też z Brazylii) Rafaelą do centrum miasta. Oglądnęłyśmy występ jakiegoś amatorskiego zespołu, który swoją drogą był całkiem niezły ;D od lewej: Saksofon, Gitara, Wokal, Perkusja i Gitara :] I tam spotkałam moją koleżankę Heather i jej młodszą siostre Jet (na zdjęciu Jet, Heather) Później poszłyśmy oglądać narciarzy i snowboarderów na rail'u. Zrobiło nam sie zimno, więc weszłyśmy do galerii, i tam Jess i Rafa spotkały swoich brazylijskich znajomych i wszyscy zaczeli gadać po portugalsku... No i w sumie mój sylwester przeleciał mi na chodzeniu za moimi "Brazylijskimi Przyjaciółmi"... :-/ niestety nie mogłam ich zostawić, bo Jessi nie ma działającego telefonu, więc jak bym ja zostawiła, to bym jej nie znalazła.... AHH.. prawie zapomniałam ;D zdjęcie mnie :p na specjalne życzenia ;D Ciasteczka i Piesek ;]Link 17.01.2008 :: 03:52 Komentuj (6) Zaczne od Ciasteczek... nudziło mi si epo świetach, więc postanowiłam zrobić troche ciastecze. Początkowo myślałam, że z tej masy, którą przygotowałam wyjdzie około 20-30... ale jak sie później okazało masy wystarczyło na 70!! początki były trudne :p... pierwsze +/- 50 wyszło "troszeczke" płaskie :p na szczęście później weszłam w wprawe i troszke lepsze mi ciasteczka powychodziły, aczkolwiek to jeszcze nie do końca ideał :-) tak czy siak jestem z siebie dumna :p na tym zdjęciu troche głupio wyszłam... no ale cóż, dodam dla potomnych :p ... koniec z ciasteczkami ;]... zostały rozdane/zjedzone, teraz przejde do pieska. Maddie prowadziła auto! dumny piesek przy kierownicy... ale niestety duma sie kończy, tam gdzie kąpiel sie zaczyna :p następnie Madison troche sie zezłościła i jej włosy deba stanęły :p nawet mnie zjeść próbowała, ale sie nie dałam :p później przyszła pora na suszenie :D (w prawym dolnym rogu widać kawałek mojego nowego kapcia ;]) to by było na tyle P.S. Pozdrowienia ze SPOKANE ;D BASIA K. ;p Rozrywka :DLink 30.01.2008 :: 23:01 Komentuj (11) w Poniedziałek (Martin Luther King's Day) nie szliśmy do szkoły, więc postanowilam wyciągnąć paru moich znajomych do Laser Quest (coś jak paintball, tylko sie z laserami gania) było świetnie ;]. Niestety 2 znajomych zadzwoniło do mnie w poniedziałek (jakieś 3 h przed planowanym wyjściem) i poweidziało, że nie moga iść bo.... mama ich do robienia zadanie zmusza... jakby nie mogli zrobic w sobote lub niedziele... no ale cóż. ŻYCIE :p na zdjęciu od lewej : ja, Britney, Chris, Alex, Jessi po laser Quest poszliśmy coś wszamać... do Zip's. Jeśli kiedykolwiek tam bedziecie nie jedzcie corndog'a :p ... i wypiłam największy kubek malinowo-cytrynowej ice tea w moim zyciu... 44oz. na tym zdjęciu macie porównanie wielkości kubka :p od lewej: Chris, Ean (ale nie jestem pewna czy właśnie tak ma na imie...), Alex, Britney i Jeesi
A w niedziele poszłam z Jess na koncert Blue Man Group... było, przepraszam za słownictwo, ZAJEBIŚCIE ;] fotki może i nie sa najlepsze, ale muzyka była ;] na najróżniejszych instrumentach grali, ale niestety reszta zdjęć jes jeszcze gorsza... :-/. jak ktoś sie zaciekawił, to zawsze jest www.youtube.com i wpisać tylko blue man group ;] to by było na tyle ;D P.S. w sobote (1-26-2008) były JV districts z gimnastyki, mam filmik... ale 1. nie chce go zamieszczać na publicznych serwerach, 2. nie wiem jak to inaczej zrobić ;] w każdym razie w skoku prze "kozła" miałam (około) 18 miejsce, co biorąc pod uwage, że większosć dziwczyn ćwiczyła gimnastyke sportową od x (x>1) lat, to mi bardzo dobrze poszło ;] 6.1 pkt na 7.9. Layout by Milkszejk for Layout4you |